piątek, 24 kwietnia 2009

Co jest nie tak w tym kryzysie?

Słowo kryzys jest ostatnio na ustach wszystkich. Winnych kryzysu szuka się w najprzeróżniejszych miejscach. Część komentatorów oskarża państwo, część przeciwnie: banki i przedsiębiorców. Nie tak dawno temu plan Paulsona miał być

ratunkiem dla amerykańskiej gospodarki, nadal jednak skutków jego wdrożenia nie

widać. Poszerza się jedynie liczba instytucji oraz pojedynczych ludzi, którzy na

omawianym kryzysie stracili.


Obecna recesja zaczęła się od tanich kredytów hipotecznych w USA, powoli rozszerzając się na inne dziedziny amerykańskiej gospodarki. Jej skutki pojawiły się szybko w innych regionach świata. Szczególnie widoczne jest to w Europie, gdzie spodziewano się ponownego podziału nasilenia kryzysu: na wschodnią i zachodnią część kontynentu. Wkrótce jednak okazało się, że te linie nieprzebiegają wzdłuż dawnej Żelaznej Kurtyny, a gospodarki niektórych „nowych”krajów Unii Europejskiej, takich jak Polska czy Czechy, radzą sobie w obliczu

gorszej koniunktury niespodziewanie dobrze, w momencie gdy gospodarki krajów Europy Zachodniej kurczą się w zastraszającym tempie.


Przyglądając się zachowaniom rządów i banków centralnych poszczególnych państw niekiedy można odnieść wrażenie, że sami politycy i prezesi banków nie są pewni działań jakie podejmują w walce z kryzysem. O obecnej sytuacji mówi się również, że była zaskoczeniem dla wielu graczy na rynkach finansowych, zaś sam kryzys przyrównuje się często do niesławnego Wielkiego Kryzysu jaki dotknął świat na przełomie lat 20-tych i 30-tych XX wieku.


Czy to zaskoczenie jest uzasadnione? Już w 1912 roku wydano książkę „Theorie des Geldes und der Umlaufsmittel” („The Theory of Money and Credit”) autorstwa Ludwiga von Misesa. W swojej pracy Mises trafnie opisał przyczyny, symptomynadejścia i skutki przyszłych kryzysów. On sam zasłynął jako najwybitniejszy

przedstawiciel austriackiej szkoły ekonomii, stanowiącej alternatywę dla powszechnie funkcjonującej nauki o gospodarce. Ideowi spadkobiercy Misesa żyją również dziś, a w związku z postępującym kryzysem spostrzeżenia szkoły austriackiej po raz kolejny okazują się niezwykle trafne.


W poniedziałek, 27 kwietnia 2009 o godzinie 12, w Nowej Auli Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie odbędzie się debata, w której udział wezmą przedstawiciele omawianej szkoły, a wykorzystując dorobek austriaków podejmą sięodpowiedzi na pytanie „Co jest nie tak w tym kryzysie”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz